czwartek, 25 grudnia 2014

"Urodziny"

Przyglądałam się chłopakowi zastanawiając się po co właściwie to robi. Przecież mógł mnie zostawić. Nie musiał mi pomagać, a jednak to robił.. Przeszedł mnie silny dreszcz. Zerknęłam w bok i napotkałam morderczy wzrok Olivi. Zmrużyłam lekko oczy i warknęłam cicho. Nie chciałam tego, to był odruch niekontrolowany. Spojrzałam na Lenny'ego, który patrzył na mnie zdziwiony. Na szczęście tylko on usłyszał warknięcie. Pokazałam mu wszystkie zęby w szerokim uśmiechu. Następnie popatrzyłam w szklankę i zamieszałam wodą.
-Ej..-mruknął Yo-Czy to nie dziś Gage ma urodziny?
Wszyscy spojrzeli na niego. Przekrzywiłam głowę lekko w prawo. Olivia zamyśliła się i po chwili odpowiedziała
-Tak, to dziś.
-Więc trzeba coś zrobić-mruknął Yo i popatrzył na mnie-Może Avalon ma jakiś pomysł?
Cała trójka spojrzała na mnie, a ja poczułam się dość niezręcznie. Wzruszyłam ramionami i wpatrzyłam się w stół.
-Trzeba coś przygotować, wiecie, jakieś takie małe przyjęcie..-mówił Yo-Olivia załatwiłabyś przekąski i picie, okey?-dziewczyna skinęła głową i powiedziała
-Gage musi sie trzymać z dala od domu aż do popołudnia. Sue to zrobi, ale trzeba jej to powiedzieć. Lenny pójdzie ze mną, a Yo zabierze ze sobą Avalon-spojrzała na mnie przeciągle. Znowu poczułam jak przechodzą mnie ciarki. Zerknęłam na nią. Czemu mnie tak strasznie nie lubiła? Co ja jej zrobiłam? I czemu była tak bardzo zazdrosna o Lenny'ego..? Coś zaświtało mi w głowie. Spojrzałam na chłopaka siedzącego obok mnie. Czyli Olivia była zakochana w Lenny'm... Ale jaki miało to związek ze mną? Nagle uświadomiłam sobie co powiedziała dziewczyna. Przestraszona popatrzyłam na ciemnowłosego chłopka i jęknęłam cicho. Nie chciałam iść z Yo, nie ufałam mu..
-Pójdę z Avalon-powiedział Lenny. Popatrzyłam na niego zdziwiona-Przy okazji pokaże jej trochę miasta
Dziewczyna popatrzyła na mnie pustym wzrokiem i bez słowa wyszła z kuchni. Yo lekko się uśmiechnął i poszedł za nią.
-Dlaczego to zrobiłeś?-spytałam. Lenny spojrzał na mnie i delikatnie się uśmiechnął wzruszając ramionami. Przyjrzałam mu się uważniej. Faktycznie był dość przystojny i miał słodki uśmiech.. Pokręciłam szybko głową odganiając ode mnie te dziwne myśli.
-Więc co? Idziemy do Sue?-zapytałam wypijając do końca wodę.


Lenny? Nie mam pomysłu! >.<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz